Zanim zaczniemy zarabiać własne pieniądze, często mamy już wyrobione zdanie na ich temat. Uczymy się go w domu – z rozmów, obserwacji i przekonań, które mogą towarzyszyć nam długo w dorosłym życiu.
„Pieniądze to rzecz nabyta” – to zdanie często słyszałam od Babci.
Jako mała dziewczynka Babcia doświadczyła wojny, wysiedlenia i utraty majątku rodzinnego. Wiedziała, że można stracić dorobek wielu lat, nawet jeśli wcześniej wydawał się czymś trwałym. W Jej słowach słyszałam jednak nie tylko dystans do pieniędzy, lecz także poczucie sprawczości. Człowiek potrafi pracować, zarabiać, wykorzystywać swoje umiejętności i budować swoją sytuację na nowo.
To połączenie dwóch perspektyw zapamiętałam szczególnie: świadomości, że pieniądze można stracić, i przekonania, że nie są one jedynym zasobem człowieka.
Zastanawiam się czasem, jak wiele zależy od znaczeń, które przypisujemy pieniądzom. Czy kojarzymy je przede wszystkim z bezpieczeństwem, ciężką pracą i niezależnością? A może z nieufnością, poczuciem winy?
Czym są przekonania o pieniądzach?
Przekonania to utrwalone założenia, za pomocą których interpretujemy rzeczywistość. Wpływają na to, co uznajemy za możliwe, jak oceniamy sytuacje i jakie znaczenie nadajemy własnym doświadczeniom. Często nie zastanawiamy się nad nimi, ponieważ wydają się nam oczywiste.
Przekonania o pieniądzach mogą dotyczyć zarabiania, oszczędzania, bogactwa, bezpieczeństwa finansowego czy własnej zdolności do poprawiania swojej sytuacji. Mogą również wpływać na to, jak oceniamy ludzi zamożnych i czy potrafimy uznać własne kompetencje za coś, za co należy się wynagrodzenie.
Bradley Klontz i współautorzy w badaniu opublikowanym w 2011 roku wyróżnili cztery wzorce przekonań dotyczących pieniędzy: ich unikanie, przypisywanie im nadmiernego znaczenia, wiązanie ich ze statusem społecznym oraz czujność finansową. Badanie objęło 422 osoby, a trzy z tych wzorców wykazywały związki z dochodem i majątkiem badanych.
Wyniki pokazują, że sposób myślenia o pieniądzach można analizować jako jeden z elementów funkcjonowania finansowego. Nie sprowadza się on do prostego podziału na dobre i złe podejście. Pieniądze mogą być dla kogoś źródłem bezpieczeństwa, miarą sukcesu, tematem budzącym niepokój albo czymś, o czym woli nie myśleć. Znaczenie ma to, jak te założenia wiążą się z jego doświadczeniami i decyzjami.
Jak uczymy się znaczenia pieniędzy?
Dziecko poznaje świat finansów, zanim samo zacznie zarabiać. Obserwuje zachowania dorosłych, słyszy rozmowy o wydatkach i wynagrodzeniu, widzi ich reakcje na nieprzewidziane koszty. Uczy się nie tylko tego, na co przeznacza się pieniądze, lecz także tego, jakie emocje i oceny im towarzyszą.
Badacze określają ten proces mianem socjalizacji finansowej. Przegląd badań Ashley LeBaron i Heather Kelley z 2021 roku opisuje trzy główne drogi uczenia się o finansach w rodzinie: obserwowanie zachowań dorosłych, rozmowy o pieniądzach i własne doświadczenia.
Jeśli dziecko często słyszy, że bogaci ludzie są nieuczciwi, może zacząć łączyć zamożność z brakiem moralności. Jeśli pieniądze przedstawia się jako narzędzie, którego znaczenie zależy od sposobu wykorzystania, może rozwijać inne rozumienie ich roli. Takie komunikaty podsuwają różne sposoby interpretowania świata, ale nie wyznaczają z góry dorosłego życia.
Na nasze przekonania wpływają również późniejsze doświadczenia, relacje i warunki ekonomiczne. To, czego nauczyliśmy się w dzieciństwie, może z czasem zostać wzmocnione, zakwestionowane albo nabrać zupełnie nowego znaczenia.
Kiedy przekonania spotykają się z dorosłymi decyzjami?
Przekonania mogą ujawniać się w sytuacjach, w których trzeba ocenić własne możliwości lub podjąć decyzję bez pewności co do jej skutków.
Osoba prowadząca firmę może znać wartość swoich kompetencji, a jednocześnie odczuwać opór przed podniesieniem ceny usług. Ktoś inny może mieć oszczędności, ale nadal odczuwać niepokój przy każdym większym wydatku. W obu przypadkach sposób myślenia o pieniądzach może mieć znaczenie, jednak sam nie wyjaśnia całej sytuacji. Liczą się również realne dochody, zobowiązania i wcześniejsze doświadczenia.
Przyglądanie się przekonaniom pozwala zadać bardziej precyzyjne pytania: jakie założenie przyjmuję za oczywiste? Jak interpretuję tę sytuację? Czy uwzględniam obecne warunki, czy oceniam je przez pryzmat wcześniejszych doświadczeń?
Takie pytania nie dostarczają automatycznie gotowych rozwiązań. Pomagają natomiast lepiej rozumieć własny sposób podejmowania decyzji.
Czy przekonania o pieniądzach trzeba zmieniać?
Nie każde przekonanie wymaga zmiany. Niektóre pomagają podejmować przemyślane decyzje, inne mogą zawężać sposób postrzegania dostępnych możliwości. Zasada, która sprawdzała się w określonych okolicznościach, może później przestać odpowiadać rzeczywistości.
W pracy coachingowej można przyjrzeć się takim założeniom, ich pochodzeniu i wpływowi na decyzje. Rolą coacha nie jest narzucanie klientowi właściwego sposobu myślenia, lecz wspieranie refleksji, poszerzanie perspektywy i pozostawienie mu przestrzeni do samodzielnego wyboru.
Nie chodzi o obwinianie rodziców ani o przekonanie, że zmiana myślenia rozwiąże trudności finansowe. Chodzi o lepsze rozumienie własnych wyborów i świadome określenie, czym człowiek chce się kierować.
