Są decyzje zawodowe, których nie podejmuje się nie dlatego, że brakuje informacji. Czasami wszystkie argumenty są już znane, możliwości przeanalizowane, a mimo to trudno zrobić kolejny krok.
Jedna możliwość daje stabilność, wynagrodzenie, znajome środowisko i poczucie bezpieczeństwa. Druga otwiera drogę do zmiany, ale wiąże się z niepewnością i ryzykiem.
Wtedy łatwo utknąć pomiędzy „powinnam odejść” a „jeszcze zostanę”.
To można nazwać impasem decyzyjnym – sytuacją, w której żadna z dostępnych możliwości nie jest pozbawiona kosztu.
Czy trzeba mieć poważny powód, żeby odejść z pracy?
Łatwiej uznać, że czas odejść, kiedy pojawia się jednoznaczny powód: mobbing, poważny konflikt czy nieakceptowalne zachowanie przełożonego.
Trudniej, kiedy nic nie jest aż tak oczywiste. Praca może być „w porządku”, a jednocześnie coraz mniej odpowiadać – zapewniać dobre wynagrodzenie i stabilność, ale nie dawać poczucia sensu, rozwoju czy satysfakcji.
Nie musi wydarzyć się nic spektakularnego. Czasem problemem jest coś konkretnego, co od dłuższego czasu nie działa, a kolejne próby zmiany nie przynoszą efektu.
Wtedy pytanie nie musi brzmieć tylko „odejść czy zostać?”. Może brzmieć: „Co musiałoby się zmienić, żebym chciał(a) zostać?” Jeśli odpowiedź jest konkretna, można sprawdzić, czy taka zmiana jest możliwa. Jeśli nie – być może właśnie to jest ważną informacją przy podejmowaniu decyzji.
Koszt pozostania również ma znaczenie
Przy decyzji o zmianie pracy naturalnie pojawiają się pytania o to, co można stracić.
Co z pieniędzmi? Czy znajdę coś lepszego? Czy dam sobie radę? Czy nie będę żałować?
To ważna część decyzji. Jest jednak również druga strona: konsekwencje pozostania.
Jeśli przez najbliższe sześć miesięcy nic się nie zmieni, co to będzie oznaczało?
A jeśli za rok sytuacja nadal będzie wyglądała tak samo?
Czy pozostanie oznacza rezygnację z czegoś ważnego albo odłożenie innych planów zawodowych?
W decyzjach dotyczących pracy łatwo skoncentrować się na ryzyku związanym ze zmianą. Konsekwencje pozostania mogą być mniej widoczne, szczególnie jeśli pojawiają się stopniowo.
Co oznacza odejście?
Co oznacza pozostanie?
Pytania kartezjańskie – cztery perspektywy jednej decyzji
W pracy z decyzjami przydatne są pytania kartezjańskie. Pozwalają spojrzeć na wybór szerzej niż przez klasyczne „za i przeciw”.
Przy decyzji o odejściu z pracy:
Co się stanie, jeśli odejdę?
Co się stanie, jeśli zostanę?
Czego nie będzie, jeśli odejdę?
Czego nie będzie, jeśli zostanę?
Dwa ostatnie pytania kierują uwagę na to, co może nie wydarzyć się w wyniku konkretnego wyboru.
Jeśli odejdę, co stracę?
Jeśli zostanę, z czego zrezygnuję?
Jakie możliwości mogą nie pojawić się w każdym z tych scenariuszy?
Pytania kartezjańskie nie wskazują, którą decyzję należy podjąć. Poszerzają perspektywę i pozwalają uwzględnić również konsekwencje niewybranej możliwości.
„Zostaję, bo chcę” czy „zostaję, bo boję się odejść”?
Z zewnątrz obie sytuacje wyglądają tak samo. Powód pozostania może być jednak zupełnie inny.
Pozostanie może być świadomym wyborem: stabilność, wynagrodzenie, ludzie czy możliwość rozwoju są ważniejsze niż to, co nie odpowiada.
Może też wynikać przede wszystkim z obawy przed konsekwencjami odejścia.
Jedno z pytań, które pozwala przyjrzeć się tej różnicy:
„Gdybym nie bał(a) się konsekwencji odejścia, czy nadal chciał(a)bym zostać?”
Nie chodzi o to, żeby odpowiedź automatycznie oznaczała odejście. Chodzi o sprawdzenie, co naprawdę stoi za decyzją o pozostaniu.
Jak wygląda praca nad taką decyzją w coachingu?
Właśnie w takich sytuacjach coaching może być dobrym miejscem do przepracowania decyzji. Nie po to, żeby ktoś z zewnątrz powiedział: „odejdź” albo „zostań”, ale żeby w rozmowie zatrzymać się przy tym, co naprawdę stoi za wyborem.
Dobrze postawione pytanie potrafi skierować uwagę na coś, co wcześniej było pomijane. Na przykład: czy problemem rzeczywiście jest obecna praca, czy sposób, w jaki jest wykonywana? Czy zmiana firmy rozwiąże problem, czy tylko przeniesie go w inne miejsce? Co jest ważniejsze: bezpieczeństwo, rozwój, pieniądze, autonomia, a może coś zupełnie innego?
